Latest Posts

Wczoraj w końcu nam pogoda dopisała i razem z Magdą pojechałyśmy do Legolandu. Jak wiadomo w środku tygodnia nie było aż tylu ludzi i spokoj...

Wczoraj w końcu nam pogoda dopisała i razem z Magdą pojechałyśmy do Legolandu. Jak wiadomo w środku tygodnia nie było aż tylu ludzi i spokojnie można było wejść kilka razy na te same atrakcje. Ja w przeciwieństwie do zeszłego roku już na nic się nie bałam wejść, a nawet lepiej bo byłam kilka razy na tym samym. Po raz drugi jednak latałam jak szalona z aparatem i narobiłam mnóstwo zdjęć. Mimo, że byłyśmy 4h w Legolandzie wybawiłyśmy się mega. Jak małe dzieci.


Post z pierwszego wypadu do Legolandu jest tu.








Tutaj w części Atlantis można było dotknąć kraby i inne zwierzątka wodne. 


















Spotkałyśmy księżniczkę w Legolandzie, która zapytała się jak powiedzieć d`bye` po polsku i my z Magdą jak zwykle zgrane powiedziałyśmy dwie różne wersje. Ale koniec końców księżniczka nauczyła się mówić `cieść` ;) 








Tutaj trafiłyśmy na przedstawienie. Losy księżniczki i jej dwóch adoratorów ;) 




  
pingwiny.! Moja ulubiona część w Legolandzie.! Nie są one z Lego, żeby nie było ;p Zdjęcia niestety niewyraźne ponieważ szyba była cała mokra. 


Kajaki. Niestety Madzi nie dało się namówić i poszłam sama. Oj cała mokra wyszłam z tego ;) 



Nie wstawiłam zdjęć Magdy, bo by mnie udusiła i mi marudziła później ;)

W niedzielę wróciłam po tygodniowej przerwie w Polsce do domu i przywiozłam ze sobą pewną osobę. Od wczoraj staram się umilać jej pobyt w He...

W niedzielę wróciłam po tygodniowej przerwie w Polsce do domu i przywiozłam ze sobą pewną osobę. Od wczoraj staram się umilać jej pobyt w Herning i dlatego wybrałyśmy się dzisiaj na plażę w Hvide Sande. Miejscowość oddalona jest od Herning o ponad 70km. Piękna plaża, widoki niesamowite. Niestety nie udała nam się pogoda (mimo że nie było deszczu) strasznie wiało. W niektórych miejscach bałam się, że mi łeb urwie.