Latest Posts

Czwarty miesiąc ciąży a ja nadal umieram.. Do typowych porannych mdłości doszły bardzo silne bóle głowy, mega rozdrażnienie i jeszcze wi...

Czwarty miesiąc ciąży a ja nadal umieram..

Do typowych porannych mdłości doszły bardzo silne bóle głowy, mega rozdrażnienie i jeszcze większa huśtawka nastrojów niż wcześniej. Wszyscy mówią, że to stan błogosławiony, jak dla mnie to pierwsze miesiące nie są niczym przyjemnym. Już 8 tydzień się męczę. Mam nadzieję, że następne miesiące będą lepsze.
Dzidzia ma już 14 tygodni i 2 dni ;) Jest już coraz większa i dłuższa (ponad 10cm) i nawet zaczyna kopać. To jest cudowne uczucie. Jakbym miała bąbelki w brzuszku. Początkowo myślałam, że tak bardzo nie mogę się tego momentu doczekać, że sobie to wmawiam, ale okazało się, że to prawda. Brzuszek rośnie mi w ekspresowym tempie i dużo osób pyta czy aby na pewno to dopiero 14 tydzień. Moja mama taki brzuch miała dopiero w 7 miesiącu..

Jeżeli chodzi o jedzenie to nie mam zachcianek. Praktycznie nic mi nie smakuje i nadal nie mogę się przemóc do mięsa, ziemniaków, niektórych zup.. wręcz wszystko mi śmierdzi. Jedyne co jem to mączne potrawy-pierogi, kluski etc. 
Powoli cała szafa leci do wymiany. Miałam tyle nowych ciuchów kupionych na te wakacje i w nic już nie wchodzę. Brzuszek coraz większy i jest problem. Strasznie męczy mnie też ta pogoda. Jest tak gorąco, że non stop śpię. Ostatnio byłam w Koszalinie na zakupach i tak mi się spać chciało, że zasnęłam w samochodzie i nic mnie nie obchodziło czy ktoś mnie zobaczy czy nie. Patryk chodził po sklepach a ja smacznie sobie spałam. Także jak widzicie ciąża ma swoje prawa. W zasadzie przez moje samopoczucie nie pojechałam też na Rihannę.. Wczoraj z bólu to ściany gryzłam. 


28.06.2013 koniec trzeciego miesiąca

14tygodni i 2 dni ;) 





strasznie wzruszająca historia i gwarantuję, że będziecie płakać.. ;(
niesamowita historia nasz 19-tygodniowy syn zyl tylko kilka minut po urodzeniu  

Nareszcie nadszedł ten dzień, kiedy wszystko wróciło do normy. W ostatnim tygodniu moje szczęście postanowiło do mnie powrócić. Dostałam d...

Nareszcie nadszedł ten dzień, kiedy wszystko wróciło do normy.

W ostatnim tygodniu moje szczęście postanowiło do mnie powrócić. Dostałam dwupokojowe mieszkanie i od 1 października się przeprowadzam. Moja prośba o pozwolenie na auto ma być rozpatrywana przez kolejne pół roku, więc teoretycznie mogę jeździć tutaj. Wczoraj wreszcie siadłam i napisałam sobie całą prezentację na egzamin. I nareszcie dzisiaj stało się to na czym najbardziej mi zależało- dostałam staż w Herning.! Firma This socks postanowiła mnie zatrudnić na 9 tygodni. W piątek miałam u nich rozmowę i chyba przekonałam do siebie szefa. Ponadto okazało się, że mają swoich dostawców w Polsce i ktoś kto mówi w tym języku jest na wagę złota ;)
Mega mega się cieszę, ponieważ w sprawie stażu aplikowałam w ponad 500 firmach w Danii, Oslo, Anglii, a nawet już w Polsce. Większość firm była tak zajęta, że nie odpisała mi nawet na emaile i wtedy wpadłam na pomysł, żeby zacząć pisać na FB do nich. Mój pomysł okazał się być idealny, bo nagle dostawałam odpowiedzi co prawda negatywne, ale to już jakiś początek. Także taka moja rada: jak nie drzwiami to oknem.. jak nie przez email to przez fb. Aby się udało ;)
Dodatkowo ustaliłam z szefem, że mogę wziąć tydzień wolnego w sierpniu i na spokojnie polecieć do Anglii na chrzciny mojego kuzyna. Nareszcie wszystko się pięknie ułożyło.!
W tym tygodniu jeszcze tylko zaliczyć egzamin i mogę spokojnie jechać do domku.!
 Nie mogę się doczekać. Odliczam dni, godziny i minuty..

top Stradivarius skirt New Look shoes H&M clutch River Island by Virgo&Style necklace Mohito









top Stradivarius
skirt New Look
shoes H&M
clutch River Island by Virgo&Style
necklace Mohito

Cóż to był za dzień. Dzisiaj mieliśmy wstępne prezentacje, po których zaliczeniu możemy kontynuować pracę nad naszymi indywidualnymi preze...

Cóż to był za dzień.

Dzisiaj mieliśmy wstępne prezentacje, po których zaliczeniu możemy kontynuować pracę nad naszymi indywidualnymi prezentacjami na egzamin. Moja grupa jak już wcześniej wspomniałam wybrała kolekcję dla mam w oparciu o firmę Vero Moda. Prezentację powinniśmy mieć o 9:55, ale zaczęliśmy o 10:30, standardowo opóźnienie. Przez 10 min opowiadałyśmy co mamy zamiar robić etc. Okazało się, że żadna z grup nie zrozumiała zadania. Wcześniej dostaliśmy taki artykuł o trendach i musieliśmy je wdrążyć w raport. Niestety nikt nie powiedział (nawet jak się pytaliśmy), że te trendy mają być w main question i naszych sub-questions. Także po 20 min produkowania się musieliśmy zmienić większość. Na szczęście pochwalili nas za całą pracę. Moja część okazała się być bardzo dobrze napisana i model, który użyłam w prezentacji ewidentnie był na tak. Szczerze powiem, że obawiałam się tej mojej części i do końca nie byłam przekonana, ale wszystko wyszło dobrze ;)

Po prezentacji szybko musiałam oprowadzić gości po TEKO. Okazało się, że tym razem miałam przyjemność oprowadzać rodzinę, gdzie tata był Polakiem, a żona i córka Amerykankami, które rozumiały i mówiły po polsku. Także przez 45 min mówiłam pół po polsku, pół po angielsku. Nie mogłam się sama zdecydować. Z tego co się od nich dowiedziałam, studia w Stanach wcale dobrze nie wypadają i oni bardzo by chcieli, żeby ich córka uczyła się w Danii. W ogóle mnie zaskoczyli, ponieważ ja składając do Danii nie patrzyłam na żadne opinie o szkole, a na pewno nie zastanawiałam czy po tej szkole będę miała pracę. Ale dobrze usłyszeć, że moja szkoła ma bardzo dobre opinie i większość ludzi ma dobrze płatną pracę po niej.

Po oprowadzaniu czas na poprawienie raportu. W zasadzie zajęło nam to godzinę, ale musieliśmy czekać kolejną, aż dostaniemy się do tego magicznego pokoju. Kiedy tam weszliśmy i nauczyciele omówili z nami to co napisaliśmy stwierdzili, że nadal trzeba trochę poprawić ułożenie raportu. Zajęło nam to 5 min, a znowu musieliśmy czekać godzinę, aby tam wejść. Po 8h w szkole, stresujących godzinach wróciłam do domu. Masakra. Mamy to już za sobą i teraz czas na indywidualne prezentacje i oficjalnie mamy wakacje.! Zdecydowanie to była jedna z lepszych grup w jakich pracowałam ^^

Czwartą noc z rzędu śni mi się, że trzymam małą dziewczynkę na rękach i nazywam ją "Mia". Nie wiem czy to mój mózg podsyła mi już ...

Czwartą noc z rzędu śni mi się, że trzymam małą dziewczynkę na rękach i nazywam ją "Mia". Nie wiem czy to mój mózg podsyła mi już wiadomość w stylu "tam w brzuchu jest dziewczynka a nie chłopiec". Nie mam pojęcia. Strasznie jestem przyzwyczajona do myśli, że tam jest mały Julian, bo moim marzeniem zawsze było mieć trzech synów. Jak będzie córeczka to też będziemy kochać i na pewno będzie nazywała się Lena.


Dzisiaj z Marysią wybrałyśmy się na zakupy. Moja szafa tak zubożała, że szok.. Nie dopinam się w prawie żadne spodnie, swetry wszystkie są na mnie mega opięte. Czuję, że teraz cała moja szafa wraca do domu, taki prezent dla mamy^^ Kurczę nie sądziłam, że w 11 tygodniu będzie widać u mnie brzuch..

W H&M była taka wyprzedaż, że naprawdę za grosze można było kupić fajne rzeczy. Ja po godzinie buszowania na damskim i męskim trafiłam na dział dziecięcy. Tam zakochałam się po raz setny w ciuszkach dla maluchów. Oczywiście nie wyszłam bez niczego. Dziecku też trzeba kupić prezent. Mimo, że nie znam jeszcze płci stwierdziłam, że to są takie uniwersalne ubranka. Nie mogę się doczekać stycznia ;)
 Już widzę, że moje priorytety się mega zmieniły. Cokolwiek robię, robię z myślą o maleństwu.


H&M