21:45
Dzisiaj miałam przyjemność odwiedzić nowy sklep w Kołobrzegu "Cartoon". Nie jest to sieciówka, a sklep z ubrankami dla dzieci z po...
Dzisiaj miałam przyjemność odwiedzić nowy sklep w Kołobrzegu "Cartoon". Nie jest to sieciówka, a sklep z ubrankami dla dzieci z postaciami Disney`a i nie tylko. Sklep mieści się na Placu Ratuszowym naprzeciwko Hosso.
Co znajdziecie w takim sklepie.? Wybór jest ogromny. Ja zawsze byłam bardziej za chłopcami, ale w tym sklepie poczułam, ze bardzo chciałabym mieć młodszą siostrzyczkę.! Znalazłam tam mnóstwo pięknych sukienek jak dla prawdziwych księżniczek i to co najbardziej mnie urzekło to stroje kąpielowe.! Boskie.! Sama bym połowę chciała. Myszka Miki, Hello Kitty czy Kotka Marie to tylko nieliczne ulubione bohaterki dla dziewczynek.
Dla chłopców rodzice znajdą ubranka z bohaterami z Scooby Doo, Batmanem, Ben 10 etc.
Jeżeli chodzi o ceny to są bardzo korzystne.
Reklama na zewnątrz już wkrótce ;)
19:52
Wczorajszy dzień nie zaczął się dobrze. O 9 rano zadzwonił tata i powiedział, że Lusia zdycha. Po dwóch minutach rozmowy powiedział, że już ...
Wczorajszy dzień nie zaczął się dobrze. O 9 rano zadzwonił tata i powiedział, że Lusia zdycha. Po dwóch minutach rozmowy powiedział, że już zdechła. Nawet nie miałam jak się pożegnać z moją księżniczką.. Najgorsze jest to, że nie sądziłam, że może zdechnąć. Byłam pewna, że jej stan się polepsza, bo zaczęła biegać i skakać dzień wcześniej. Jak się później okazało ona była taka żywa bo szukała miejsca gdzie może spokojnie odejść..
Szybko przyleciałam do domu a ona już biedna leżała cała sztywna. Jeszcze chyba przez godzinę siedziałam nad nią i płakałam. To była moja kochana szczurka. Mega do niej byłam przyzwyczajona, mimo że była tylko 7 miesięcy u mnie. Była cudowna- ani nie gryzła, ani nie była wredna.. zupełne przeciwieństwo Fredzi. Szkoda mi jej strasznie, że się przez noc męczyła.
Wydaje mi się, że Fredzia też jakoś to przeżyła. Chodzi taka osowiała po klatce, nie wariuje. Wygląda na smutną. Jutro jej kupię nową współlokatorkę. Mam nadzieję, że ją polubi i nie będą się gryzły. Myślę, że zwierzęta powinny być w parach. Pamiętam jak one zawsze się bawiły i spały razem. Takie cudowne ;)
Wczoraj również dostałam email ze szkoły, że jesienne electiwy będę miała w szkole, ponieważ nie było chętnych na wycieczki. Także najpierw NY przepadł, teraz Dubaj. Pięknie. Będę miała za to fascynujące zajęcia z Photoshopa i pisania stron modowych. Normalnie nie mogę się doczekać ;p
Po południu, aby się odstresować pojechałam z Patrykiem do kina w Koszalinie. Byliśmy na "Olimp w Ogniu" z Gerardem Butlerem, który jak w każdym filmie wyglądał mega. Film jest bardzo dobry. Cały czas trzyma w napięciu i naprawdę warto pójść. Szczerze powiem, że jest trochę okrutny i brutalny, ale fabuła jest naprawdę dobra. ;) Nie będę Wam więcej mówiła, bo zabiorę cały fun z oglądania.
Film jednak tylko na chwilę oderwał mnie od wczorajszego dnia. Wróciłam do domu i nadal płakałam za moją Lusią <3
22:39
Co potrzeba.? * 70 g makaronu penne lub świderki * 8 plastrów polędwicy * 1 pomidor * 1 puszka kukurydzy * 8 pieczarek * ser żółty do...
Co potrzeba.?
* 70 g makaronu penne lub świderki
* 8 plastrów polędwicy
* 1 pomidor
* 1 puszka kukurydzy
* 8 pieczarek
* ser żółty do posypania
* 30 dag białego twarogu
* 120 ml bulionu
* 1 łyżka oliwy z oliwek
* 2 ząbki czosnku
Sposób przygotowania:
Makaron ugotować al dente. Polędwicę pokroić w paski, dodać zmiażdżony czosnek i smażyć 3min na oliwie. Wlać bulion i doprowadzić do wrzenia. Następnie dodać pomidora pokrojonego w plastry, paprykę, pieczarki i odcedzoną kukurydzę. Po chwili dodać rozdrobniony twaróg i gotować 2 minuty. Dodać makaron, wmieszać i przełożyć do naczynia żaroodpornego. Doprawić do smaku i posypać serem żółtym. Piec przez 10min w temperaturze 180stopni.
Przygotowanie 20min
porcja na 2 osoby
ok 800kcal
20:36
Wczoraj przez 5h tworzyłam swoje portfolio. Jeszcze nie jest skończone, ponieważ ciągle coś dodaję. A to jakiś nowy projekt opisuję, a to ...
Wczoraj przez 5h tworzyłam swoje portfolio. Jeszcze nie jest skończone, ponieważ ciągle coś dodaję. A to jakiś nowy projekt opisuję, a to zmieniam zdanie odnośnie zakładki "hobby". We środę mam z tego zaliczenie i musi to być zrobione idealnie. Dobrze, że mam jeszcze weekend ;)
Jak wiecie do NY nie lecę, ale jakieś zajęcia z electives musiałam wybrać. Wybrałam Chiny-gospodarka i coś tam ;p Dlaczego.? Ogólnie jestem obrażona za wizę i nic mi się nie podoba, a to były jedyne zajęcia, które trwają tydzień. Dzięki temu lecę do taty do Oslo. Mam nadzieję, że mi planu nie zmienią..
W Danii od ponad 20 lat nie obchodzi się Święta Pracy. Także dzisiaj normalnie mieliśmy zajęcia. Tym razem wypadło na zajęcia w laboratorium i testowanie materiałów. Przez 8h robiliśmy różne doświadczenia i powiem Wam, że było super ;) Nie dość, że dużo się nauczyliśmy to mogliśmy się poczuć jak prawdziwi purchaserzy, ponieważ większość z tego co dzisiaj mieliśmy będziemy robili w swojej pracy. Anders kazał nam robić zdjęcia, więc każdy latał jak szalony z telefonami i robił najmniejszym rzeczom fotki.

Nigdy nie wyobrażałam sobie siebie w laboratorium, ale dzisiaj mi się spodobało i myślę, że jak najbardziej jestem na tak. Jeszcze niedawno zastanawiałam się czy dobrze wybrałam kierunek. Nie jest on jeszcze tak popularny i za dużo nie można o nim dowiedzieć się z Internetu. Przynajmniej jak ja szukałam, to było ciężko. Jednak szczerze powiem, że z upływem czasu jestem pewniejsza, że to jest to co chcę robić w przyszłości.
Niebawem w wersji ang pojawią się opisy tych doświadczeń na blogu. Jak już wspominałam mamy zaliczenie z indywidualnej części i każdy z nas prowadzi bloga.
Po powrocie do domu zauważyłam moją szczurkę leżącą w dziwny sposób w klatce. Od trzech tygodni próbuję ją wyleczyć i nic.. Dostała uczulenia od trocin, które przeszło w grzybicę, a dzisiaj weterynarz powiedział, że to coś z rodzaju świerzba. Od maści do maści a ona wygląda gorzej. Wczoraj jeszcze szalała, skakała po klatce, ale zauważyłam, że bardzo schudła Dzisiaj niestety ledwo chodzi i ciągle leży taka spokojna, jak nie ona.. Tak mi szkoda jej. Jeżeli jej do jutra nie przejdzie to będę musiała ją uśpić. Maleńka ma dopiero ósmy miesiąc a już tak pochorowała się. Jeszcze w dodatku ona zawsze była taka kochana i ciągle spała mi na rękach i była bardziej towarzyska niż ta druga szczurka. Jak sobie pomyślę, że muszę ją uśpić to aż serce mi się kraja. Jeszcze będę walczyła i smarowała ją tymi maściami. Może się uda. Trzymajcie kciuki.!
15:00
Czy jedliście kiedykolwiek krem z awokado.? Ja wczoraj miałam jakieś dziwne natchnienie i z kuchni wyjść nie mogłam. Postanowiłam wykorzysta...
Czy jedliście kiedykolwiek krem z awokado.? Ja wczoraj miałam jakieś dziwne natchnienie i z kuchni wyjść nie mogłam. Postanowiłam wykorzystać wszystko co mi zostało z warzyw i owoców i zrobić coś innego. Miałam awokado, które zawsze kojarzyło mi się jako dodatek do kanapek lub składnik guacamole.
Awokado ma wysoką wartość energetyczną, ponieważ zawiera ok 250 kcal. Jednak nie jest to takie straszne, ponieważ awokado jest idealne dla osób, które się odchudzają. Dlaczego.? Awokado składa się z włókien, które przyczyniają się do szybkiego spalania tłuszczu. Ponadto zawiera znaczące ilości witamin B9, B6, K, E i C a także: karoteny, białko oraz sporo magnezu, wapnia i fosforu.
Ze względu na dużą ilość..
..potasu jest polecane osobom wyczerpanym i cierpiącym na depresję.
..witaminy B6 pomaga łagodzić nagłe zmiany nastroju u kobiet, które cierpią na zespół napięcia przedmiesiączkowego...witaminy E oraz B pomagają w łagodzeniu stresu oraz takich problemów, jak niepłodność u kobiet i mężczyzn.
Ponadto zalecane są osobom cierpiącym na anemię, nadciśnienie, dolegliwości żołądkowe i kłopoty z trawieniem.
Przejdźmy do przepisu.
Co potrzebujemy:
* jedna kostka bulionu
* jedna cebula
* 2 awokado
* 2 ząbki czosnku
* 300 g gęstego jogurtu naturalnego
* 1 łyżka oliwy z oliwek
* szczypta cukru
* sól i pieprz
Sposób przygotowania:
Kostkę bulionową wrzucamy do odrobiny gorącej wody i wlewamy zimnej wody, aby wypełnić naczynie do 300ml. Cebulę obrać i posiekać. Czosnek obrać i wycisnąć. Awokado przekroić na pół i usunąć pestkę. Miąższ wydrążyć łyżeczką i wrzucić do blendera. Wlać bulion, oliwę z oliwek, łyżkę soku z cytryny,. Dodać cebulę, czosnek, jogurt, cukier i utrzeć na gładką masę. Doprawić do smaku i jak najdłużej schładzać. Później podgrzać i dodać co kto lubi ;) Ja swój krem połączyłam z chlebkiem wasa ;)
czas przygotowania ok. 15min
ok. 300 kcal na porję
Porcja na 3osoby