Latest Posts

Och nareszcie jakieś zajęcie! Ostatnie tygodnie spędziłam na pisaniu pracy końcowej na AP. Wybrałam sobie taki temat, że ledwo przez niego...

Och nareszcie jakieś zajęcie!

Ostatnie tygodnie spędziłam na pisaniu pracy końcowej na AP. Wybrałam sobie taki temat, że ledwo przez niego przebrnęłam i strasznie boję się obrony, ale do odważnych świat należy. Jednakże, aby wykorzystać ten czerwiec najlepiej jak się da załatwiłam sobie staż. W sumie to za dużo powiedziane, bo jak się okazało, nikt o tym nie wiedział, ale zacznijmy od początku. 


Jeżeli szukacie lśniącego pokoiku dziecięcego, gdzie wszystko jest na miejscu, ba, zabawki są wręcz pochowane bo nie pasują do wystroju to o...

Jeżeli szukacie lśniącego pokoiku dziecięcego, gdzie wszystko jest na miejscu, ba, zabawki są wręcz pochowane bo nie pasują do wystroju to ostrzegam, że to nie ten adres. Ja stawiam na zabawę i rozwój dziecka, także im więcej zabawek tym lepiej.! Pokoik ma to co trzeba, żadnych zbędnych pierdół, ani zabawek na pokaz, które nawet nie nadają się do zabawy, a sponsor dał i trzeba je zareklamować. 

Ale wracając do temu kolejne propozycje na Dzień Dziecka.!

1. Arka Nowego firmy Dumel. 

Jak widzicie na zdjęciu, zabawka posiada różne zwierzaki: krowę, świnię, owcę, konia, tygrysa, lwa, żyrafę, małpkę, słonika i ptaszka, które są na osadzone na różnego kształtu klockach, które trzeba umieścić w odpowiednim miejscu. Gdy dziecko postawi małpkę, która jest na klocku w kształcie gwiazdy w odpowiednie miejsce wtedy usłyszy jaki odgłos wydają małpy. Dużym plusem jest to, że zabawka wydaje bardzo realistyczne dźwięki i jest super pomocą w nauce zwierzęcych odgłosów. Dodatkowo zabawka posiada pianinko, na którym można zagrać własną melodię. Jeżeli chcecie możecie również doczepić sznureczek do arki wtedy zacznie się ona kołysać jakby płynęła na prawdziwym morzu. Prawda, że super.? 















2. Telefon Kubuś Puchatek od Disney`a

Tę zabawkę znajdziecie chyba w każdym języku. Akurat nasz jest w j. duńskim, ponieważ kupiłam go tutaj na wyprzedaży garażowej. Jest to kolejny numer na naszej liście zabawek proponowanych, ponieważ jest to kolejna zabawka, która uczy poprzez zabawę. Szczerze powiem, że nawet ja z niej korzystałam jak uczyłam się liczyć po duńsku :)
Telefon ma trzy "formy" zabawy. Po pierwsze nazywa literki i po każdej gra krótką melodyjkę zmieniając przy tym głośność. Cyferki świecą się wtedy na czerwono. Po drugie telefon dzwoni do postaci z bajek i z nimi rozmawia. Po trzecie telefon wymienia imiona bohaterów do których trzeba zadzwonić i jeżeli dziecko dobrze wybierze przycisk to chwali je i wyznacza kolejnego zwierzaka. Dodatkowo znajdują się inne kolorowe przyciski w kształcie jabłka, marchewki, motyla, koła, trójkąta i kwadratu. Telefon nieużywany daje o sobie znać ;) 









3. Owieczka na biegunach.

Na ten bujaczek czyhałam i czyhałam. Początkowo miałam go zamówić z Polski ze strony Baby`s secret, ale na szczęście znalazłam go w Danii w mega przecenie. W sumie to kupiłam dziecku zabawkę z okazji swoich urodzin ;) 

Ta owieczka pokryta jest bardzo miękkim materiałem, do którego aż miło się przytulać. Wszystkie szwy są schowane, także nie ma szans, żeby dziecko się skaleczyło. Fotelik zaprojektowany jest tak, żeby dziecko nie wypadło z niego, nawet do tyłu. Płozy są dokładnie wyszlifowane i polakierowane, dodatkowo dziecko ma również drewniane elementy podpórki, które pozwalają na oparcie stópek. Jak najbardziej polecam ;) 













W końcu cała rodzina razem.!  Odkąd Patryk rozpoczął pracę bardzo mało czasu spędzamy razem, ale dzisiaj w Danii obchodzone jest  Krist...

W końcu cała rodzina razem.! 

Odkąd Patryk rozpoczął pracę bardzo mało czasu spędzamy razem, ale dzisiaj w Danii obchodzone jest Kristi Himmelfartsdag, czyli Wniebowstąpienia Pańskie, i wszyscy mają wolne.! Nawet lepiej, mają długi weekend, także okazja do wspólnego spędzania czasu jak najbardziej na tak.! Dodatkowo nad Herning w końcu pojawiło się słońce.! Mam nadzieję, że zostanie z nami na dłużej, bo już nie mogę znieść tego deszczu i chłodu.. 

Także rodzinnie wybraliśmy się na spacer. Oczywiście nie ma spaceru bez odpowiednich zabawek. Tym razem zabraliśmy ze sobą jeździk firmy Smoby. Dlaczego chcę go Wam polecić.? Ponieważ jest rewelacyjny.! Lekki, kolorowy, idealnie przystosowany do malucha, bezpieczny a co najważniejsze rośnie razem z nim.! Julka dostała go na Gwiazdkę i nie zapomnę jak początkowo siedziała w nim taka malutka, lekko wystraszona. A teraz.? Śmiga jak szalona. Im szybciej tym lepiej. Jedyna rzecz jaką bym zmieniła w jeździku to koła. Te są plastikowe i bardzo głośne. W zestawie również jest rama bezpieczeństwa dla mniejszego dziecka. 
Na stronie sklepu Smoby możecie zobaczyć inne kolorowe jeździki.!








Dzień dziecka tuż tuż. Co prawda my już prezent dla Julci mamy, ale chętnie przedstawię Wam moje propozycje na dzień dziecka dla malucha do ...

Dzień dziecka tuż tuż. Co prawda my już prezent dla Julci mamy, ale chętnie przedstawię Wam moje propozycje na dzień dziecka dla malucha do 2 lat. Ja jestem z tych mam, które lubią naukę przez zabawę, z własnego doświadczenia. Jak byłam młodsza, "podstawówkowa", to lubiłam bawić się w szkołę. W ogóle moim marzeniem było zostać nauczycielką, do tej pory nie wiem co robię na Fashion, ale to już inna sprawa. Za każdym razem jak się uczyłam to wyciągałam białą tablicę na której pisałam wszystkie regułki, słówka z angielskiego do nauki, etc. Ale nie byłam taką lamą i nie miałam uczniów, co to to nie.! Ja miałam mnóstwo uczniów, wszystkie moje pluszaki miały długopisy, zeszyty, nawet dziennik prowadziłam, w którym były oceny, nawet te niedostateczne, bo nie pamiętałam odpowiedzi na zadane przez siebie pytanie. Tak tak sama siebie przepytywałam. To była moja cudowna metoda na naukę. Kiedyś jak to opowiedziałam Patrykowi to nie mógł przestać się śmiać, ale myślę, że to było dla mnie dobre. I się uczyłam i się bawiłam. Kiedyś byłam mega kujonem, ach piękne czasy.. 

Ale nie o tym mowa, przejdźmy do propozycji. Part I: 



1. Poppity Pop od Fisher Price.

Poppity Pop to niebieski, muzyczny dinozaur, który zamiast grzbietu ma trampolinę. Dzięki temu dzieci mogą wrzucać do niego kolorowe piłeczki (6 w zestawie). Piłeczki skaczą w górę i w dół, a nawet wyskakują z zabawki górą bądź turlają się przez paszczę dinozaura. Zabawka jak widzicie jest rozwijająca, ponieważ dziecko wie, że muzyka zacznie grać, gdy wrzuci piłeczkę, akcja- reakcja. Kolorowe piłeczki również przyciągają uwagę malucha zwłaszcza jak wylecą trochę dalej i dziecko musi pójść po nie. Teoretycznie jest to zabawka od 6-36 miesięcy, jednak u nas sprawdziła się dopiero jak Julka skończyła rok i zrozumiała, że piłeczki nie tylko się gryzie ;) Jedynym minusem jest to, że zabawka jest dosyć głośna, nawet na najniższym poziomie. Rano na pewno jest w stanie postawić szybko wszystkich na nogi.! Cena ok. 150zł

Zobaczcie sami jak działa. 













2. Kostka interaktywna od Smiki

Moje dziecko kocha zabawki, które mają wiele funkcji. Staramy się kupować jej jak najwięcej rozwijających zabawek, ale tę akurat dostała w prezencie także nie jestem w stanie powiedzieć ile kosztuje. Kostka składa się z sześciu różnych elementów, które można dowolnie łączyć ze sobą. Każda ściana kostki jest inna i dzięki temu można wykonywać różne czynności. Zdaniem psychologów najlepsze nauka jest przez zabawę, a takie kostki jak najbardziej temu sprzyjają. 











3.Aktywne pudełeczko

Dawno, dawno temu pisałam już o tej zabawce, ale chętnie Wam przypomnę. Ponadto zobaczcie jak Julcia zmieniła się w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy..
Jest to kolejna zabawka, która składa się z kilku mniejszych, które rozwijają zdolności dziecka. Po jednej stronie pudełka znajdziemy zegar w kształcie sowy, mini komputer i koło, na którym są zwierzęta wydające odgłosy. A po drugiej stronie mamy wiatraczek z muzyczką, mini fortepian oraz mini telefon. Na górze natomiast jest mini kolejka, która rozwija koordynację ruchową oraz logiczne myślenie. 





Wkrótce part II. 

W komentarzu napiszcie jakie jeszcze zabawki polecacie.!