Latest Posts

Od wczoraj zachwycam się swoim dzieckiem bardziej i bardziej, i chyba przestać nie mogę. Mała wczoraj dostała nowy wózek dla lalki....

Od wczoraj zachwycam się swoim dzieckiem bardziej i bardziej, i chyba przestać nie mogę.


Mała wczoraj dostała nowy wózek dla lalki. Ucieszyła się niesamowicie, w końcu wózek dopasowany do jej wzrostu. Pierwsze co zrobiła, poszła do pokoju, wzięła lalę i mówi
- Kochanie To Twój nowy wózek. Podoba Ci się? 
Padłam. Niby takie proste zdanie, pytanie, ale to było to co ja powiedziałam do niej dosłownie 5 minut wcześniej. To, że przy dziecku trzeba uważać co się mówi i, że dzieci kopiują rodziców wiem nie od dziś. Ale dopiero w takim momencie staje się to czymś niesamowitym. Patrzysz na takiego malucha, a tam stoi kopia Ciebie. Przeurocze!

Pól dnia bawiłyśmy się jej wózkiem, aż przyszedł czas na obiad. Mówię do malutkiej, żeby usiadła do stołu, a ona spojrzała na mnie i mówi:
- Mamo ty prowadź wózek. Dzidziu nie bój sie! Mamo ostrożnie, ok? Można zrobić kuku dzidzi. Ja idę obiad zjeść.
Po zjedzeniu obiadu spojrzała na mnie i pyta:
- Wszystko w porządku? Dałaś radę? 
Takie momenty mega mnie wzruszają. Ta jej opiekuńczość zaskakuje mnie z każdym dniem. Czasami ja się uderzę gdzieś, ona podbiega całuje mnie w kolano i pyta: "Mamuś, już lepiej?". Tak się nie mogę doczekać kiedy będzie miała rodzeństwo. Wiem, że będzie cudowną siostrą!













wózek Brio 
Kurtka Zara
Buty Geox
Spodnie H&M

Mąż stwierdził, że to jest najlepsze ciasto jakie kiedykolwiek upiekłam, także chętnie podzielę się z Wami przepisem.  Co potrzeba.? ...

Mąż stwierdził, że to jest najlepsze ciasto jakie kiedykolwiek upiekłam, także chętnie podzielę się z Wami przepisem. 



Co potrzeba.? 

* 450 g mąki
* pół szklanki cukru
* 1 łyżka cukry waniliowego
* 275g masła
* 5 żółtek
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia

* 6 jabłek
* 1 łyżka cynamonu
* 1 łyżka cukru waniliowego

* 5 białek
* półtorej szklanki cukru
* 2 łyżki mąki ziemniaczanej


Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki na ciasto łączymy ze sobą i zagniatamy. Formujemy kulkę i wkładamy do zamrażalki na 15 minut. 

Jabłka obieramy i blendujemy. Dodajemy resztę składników i dokładnie mieszamy. 

Białka ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy cukier (powoli) i mąkę ziemniaczaną. 

Blaszkę do pieczenia smarujemy masłem. 2/3 ciasta wyjmujemy z zamrażalki układamy na spodzie blaszki. Pieczemy 15 minut, aż ciasto się zarumieni. Następnie dodajemy przygotowane jabłka, bezę oraz pokruszoną resztę ciasta. Pieczemy 40 minut. 


Nadszedł piździernik, czyli ciemno i ponuro za oknem, a my nie mamy co oglądać. Jeżeli macie taki sam stosunek do tego miesiąca to zap...



Nadszedł piździernik, czyli ciemno i ponuro za oknem, a my nie mamy co oglądać. Jeżeli macie taki sam stosunek do tego miesiąca to zapraszam do zapoznania się z moimi propozycjami serialowymi. Poprzednie posty znajdziecie tutaj: cz. I i cz. II



Queen of the south 



Mój znajomy stwierdził, że to taka meksykańska telenowela dla kobiet, gdzie motywem przewodnim są narkotyki i broń, ale nie zgadzam się z tym. Serial opowiada o dziewczynie, która była w związku z dilerem narkotyków. Jej życie było idealne, dopóki nie dostała telefonu, że jej narzeczony został zamordowany. Jeden telefon wywrócił jej życie do góry nogami. W obawie o swoje życie postanawia uciekać. Na jej drodze niestety pojawia się pasmo nieszczęść. Nieoczekiwanie trafia w ręce Camilii Vargas, kobiety, która jest szefową kartlelu narkotykowego w Dallas. Co będzie z główną bohaterką? O tym dowiecie się w kolejnych odcinkach serialu. 

American Gothic


Kolejna nowość w świecie seriali. American Gothic to historia jednej z najbogatszych rodzin w Bostonie, która dowiaduje się, że jest powiązana z morderstwami sprzed lat. Każdy członek rodziny jest podejrzany. Serial bardzo wciąga. Osobiście nie mogłam się doczekać kolejnych odcinków, a po każdym kolejnym chciałam więcej i więcej. Są momenty, kiedy już wiesz kto jest seryjnym mordercą, ale bum, to nie ta osoba. 

Nastoletnia Maria Stuart



Ten serial poleciła mi koleżanka z uczelni i naprawdę jest bardzo dobry. Maria przed piętnaście lat wychowywana była w zakonie nie wiedziała, że jest królową Szkocji. O swoim pochodzeniu dowiaduje się kiedy jedna z zakonnic, która od lat próbowała posiłków, które dostawała nastolatka, zostaje otruta. Maria zostaje wysłana do Francji, gdzie ma poślubić Franciszka- syna króla. Na dworze nie wszystko układa się tak jak powinno. Wzloty i upadki to nowe doświadczenia dla młodej Marii. Sprawy coraz bardziej się komplikują, a ona sama nie wie czego pragnie. 


Hit the floor


Lubię ten serial pod względem show. Super muzyka i jeszcze lepsze układy taneczne. Serial opowiada o dziewczynach, cheerleaderkach z jednego z najlepszych zespołów w Ameryce. Każda dziewczyna ma inną historię, marzenia i cele. Akcja serialu zaczyna się kiedy do grupy dołącza nowa cheerleaderka- Ahsha. Między nią a kapitanem drużyny dochodzi o wielu kłótni, które czasami są dosyć śmieszne. Ale najważniejsze o czym powinnam wspomnieć to o mega przystojny Derek`u, który będzie źródłem wielu problemów w życiu głównej bohaterki. 

Ray Donovan 



To zdecydowanie serial mój i mojego mężczyzny. Ray- główny bohater- jest człowiek od zadań specjalnych, czyli tuszowania morderstw, wymuszeń czy kradzieży. Jego klienci to wpływowi mieszkańcy Los Angeles. Każda seria opowiada o innej historii z którą musi się zmierzyć główny bohater. Mimo iż jego praca jest ciężka sama w sobie w jego życiu pojawia się ojciec, który spieprzy wszystko czego się dotknie. Zawsze kiedy mówimy, że już nie może być gorzej, niestety jest. Serial bardzo wciągający ( pierwszą serię obejrzeliśmy w dwa dni). Polecam na zimne wieczory z facetem. 

Kiedy była małym dzieckiem uwielbiałam chodzić do dentysty! Wiem, wiem jestem jakaś niepoważna, ale takie są fakty. Może dlatego, że nigdy n...

Kiedy była małym dzieckiem uwielbiałam chodzić do dentysty! Wiem, wiem jestem jakaś niepoważna, ale takie są fakty. Może dlatego, że nigdy nie miałam problemów z zębami i większość wizyt była kontrolnych? Poza tym mama zawsze mi tłumaczyła co pan doktor będzie robił, więc nie bałam się. Później miałam aparat na zęby, także spotkania z ortodontą były co miesięcznym przymusem, ale przeżyłam to. Myślę, że moja następna wizyta może być stresująca, bo idą zęby mądrości.. grr

Jednakże kiedy Julia dostała pierwsze zaproszenie na wizytę kontrolną do dentysty nie powiem, bo bardzo się stresowałam. Jako 14-miesięczne dziecko nie rozumiała o co chodzi. To, że mama codziennie myła ząbki to jedno, ale to że obca kobieta zajrzy do środka i coś postuka to już inna sprawa. Pierwsza wizyta polegała bardziej na pokazaniu jak dbać o zęby, jakiej pasty używać, co jeść a czego nie i jak przygotować dziecko do następnych wizyt. Początkowo miałam wrażenie, że to spotkanie to banał, bo mycia zębów nie muszą mnie uczyć, ale później doszłam do wniosku, że dobrze, że przyzwyczają dzieci do takich wizyt. Im wcześniej tym lepiej. Zwłaszcza, że w przedszkolu dzieci jeszcze nie myją zębów, dlatego to jest ważne, aby rodzice dbali. 

Jak przygotować dziecko do wizyty u dentysty

- nigdy, ale to nigdy nie opowiadaj o swoich złych doświadczeniach z dentystą w roli głównej, 
- powiedz dziecku co Pan doktor będzie robił- obejrzy ząbki, sprawdzi czy nie ma robaków, dziur i czy zęby nie bolą. 
- pobaw się w dentystę w domu, to naprawdę super zabawa
- weź ze sobą ulubioną maskotkę dziecka, aby maluch mógł ją zbadać, albo mocno przytulić
- weź ulubioną szczoteczkę do zębów dziecka, aby samo mogło pokazać jak myje ząbki. 

U dentysty 

Takie spotkania organizowane są raz w roku. Na jedną wizytę zapisywana jest 4-5 dzieci, i całość trwa półtorej godziny. Akurat tak się stało, że byłyśmy my i jej koleżanka z grupy, także bardziej komfortowej sytuacji nie mogli dla niej stworzyć. Na początku dzieci dostały maskotki, które miały posadzić na fotelu i zbadać. Pani pokazała im co do czego służy. Same mogły nalać wodę do kubeczka a później ją wyssać za pomocą specjalistycznego sprzętu. Cała zabawa trwała 15 minut. Później dziewczynki miały usiąść i pokazać Pani ząbki. Niestety czar prysł. Żadna nie chciała otworzyć buzi. Dentystka stwierdziła, że nie ma sensu na siłę tego robić. Jeżeli dzieci nie mają brązowych plamek ani ubytków, to znaczy, że ząbki są całe i zdrowe. Kolejna część wizyty to pokazanie jak poprawnie myć zęby. 

Dbanie o ząbki 

Wiadomo, że takie małe dziecko nie wytrzyma myjąc 2 minuty zęby, także dentystka stwierdziła, że nie ma problemu. Ważne, aby starać się myć je często, najlepiej po każdym posiłku jeżeli to możliwe. Przy wyborze szczoteczki do zębów należy pamiętać aby dobrze dopasować rozmiar do wieku dziecka. Podobno to częsty błąd rodziców, gdyż kupują 2 latkowi szczoteczkę, która powinna być dla 5 latka dlatego, że był nadruk spiderman`a a dziecko się uparło. Pasta do zębów powinna być również przeznaczona dla dziecka, a nie dla dorosłego. W Danii większość dentystów poleca pastę Zendium. Z tego co widziałam w Polsce też są dostępne, nie wiem jedynie, dlaczego są droższe.. ? Wracając do tematu szczotkowania. Ząbki powinny być szczotkowane od początku do końca, a nie tylko z przodu. My mamy taką umowę. 1 minutę myje mama, a później Julia. W ciągu tej minuty staram się dotrzeć we wszystkie ciężko dostępne dla niej miejsca. 



Praca, praca i po pracy.  Jeszcze miesiąc temu chciałam skończyć ten okres dwumiesięczny jak najszybciej. Na początku sierpnia zastan...

Praca, praca i po pracy. 


Jeszcze miesiąc temu chciałam skończyć ten okres dwumiesięczny jak najszybciej. Na początku sierpnia zastanawiałam się jak ja wytrzymam jeszcze 30 dni. Udało się. Wytrzymałam i teraz jest mi smutno..

 Ostatni tydzień był najlepszy. Jak wiecie ja uwielbiam wszystko porządkować, układać, przestawiać. W poniedziałek dostałam wyzwanie- przygotować magazyn na wyprzedaż! Miałam do rozpakowania 4 kontenery, po 20 kartonów każdy, dawnych kolekcji i zwrotów z sklepów. Szczerze powiem, że bardzo mi się to spodobało, a nawet lepiej stwierdziłam, że chciałabym w tym pracować na poważnie. Bycie purchaserem to jedno, ale zarządzanie magazynem.. hmm. Mimo, że tu byłam jako pomoc, to nie było tragedii. Fakt, faktem póki duński jest poza zasięgiem, miałam ciągle pracę fizyczną. Noszenie kartonów, przestawianie ich, pakowanie zamówień dla klientów etc. Non stop ruch. 
Pracowałam najciężej jak mogłam, licząc, że zaproponują mi stałą pracę, ale doszłam do wniosku, że przez najbliższy miesiąc skupiam się na licencjacie.  W grudniu jedziemy do Norwegii, a od stycznia idę na dzienne zajęcia z duńskiego. Trochę mnie męczyło, że muszę pytać kogoś o co chodzi, bo nie rozumiem, także czas na mnie. Mała już tak zasuwa. Dzisiaj sprawdzaliśmy ją z Patrykiem to na wszystkie pytania odpowiadała po duńsku, ale nie powiem, bo była zmieszana, co my od niej chcemy.  Także plany jak zawsze są. 


Z tego powodu iż praca zakończona, obiecuję poprawę i częstszą obecność na blogu :) 

Miłego weekendu!